Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kefir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kefir. Pokaż wszystkie posty

środa, kwietnia 25, 2012

Jestem wielkim pożeraczem musu jabłkowego. Zapytajcie kuzynek, potwierdzą kiwając z przerażeniem głową. Dlatego widząc w sklepie ogromny słój owego przysmaku, bez zastanowienia wpakowałam go do koszyka. 3/4 musu zjadłam o tak, dodając to do jogurtu, to do owsianki, jedząc 'na sucho'.



Aż przyszła ochota na naleśniki, te grubsze, mniejsze. Mus idealnie sprawdza się jako substancja słodząca, więc nawet nie trzeba było dodawać do cukru ciasta*. Ale to już zależy od was. (Nie słodzę herbaty, kawy, ani owsianek. Stawiam na naturalną słodycz. ;))


Jak dla mnie - jedne z najlepszych.

 





Pancakes na musie jabłkowym, 7 placków

1/4 szkl. mąki razowej
1/4 szkl. mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
jajko i kefir - tyle by razem stanowiły 1/2 szklanki
ok. 50g musu jabłkowego (tj. 3 czubate łyżki)
ew. 1-2 łyżeczki cukru*

Suche + mokre + mus -> patelnia.



Pancakes na musie jabłkowym.

czwartek, grudnia 22, 2011

Świąteczne z pewnością, bo zrobione na wigilię klasową. Udała się bardzo, chociaż jestem absolutnie zasłodzona. Dzielenie się opłatkiem z moją nową klasą jest bezcenne. Śpiewanie kolęd, wychwalanie rogalików, podawanie michałków i zainteresowanie mini-muffinkami. Nasza pierwsza wspólna wieczerza.


Chyba można się domyślić, jakie życzenia słyszałam trzydzieści razy pod rząd? ,,Sukcesów kulinarnych'' Tak, to mi się na pewno przyda w nowym roku.


Przechodząc do muffin, a właściwie ich miniaturek, to postanowiłam zrobić coś wyjątkowego, a nie tylko kupić w sklepie na rogu paczkę ciastek. Jak przystało, robiłam je przed północą. A z dekoracją miałam wiele zabawy. Najpierw gotowa polewa zrobiła się tak gęsta, że nie dało się nią nic smarować (rada- przestańcie kupować gotowe polewy, najlepsze są te domowe). Skorzystałam więc z tabliczki czekolady, która szybko się skończyła.. następnie w ruch poszła nutella, która również zastrajkowała - pustym słoikiem. I na koniec stopiłam czekoladowe cukierki z fabryki czekolady.  
Udało się.. skończyłam. Teraz odrobię zadanie z matmy.


Zapraszam na piernikowe maluchy.


Piernikowe muffinki, 30 mini sztuk i 8 tradycyjnych

2 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 szklanki cukru
1 łyżka przyprawy korzennej do piernika
szczypta soli
50 ml oleju
1/2 szklanki kefiru
1/2 szklanki mleka
1 jajko

Do ozdoby:
200 g gorzkiej lub mlecznej czekolady
orzechy włoskie, płatki migdałowe i posypki
Wymieszać składniki suche: mąkę pszenną, cukier, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól, przyprawę korzenną. W drugim naczyniu wymieszać składniki mokre: roztrzepane jajko, olej, maślankę, mleko. Zawartość obu naczyń połączyć, wymieszać z grubsza i na koniec dodać starte jabłko.
Blachę do muffinek wyłożyć papilotkami. Piec około 25 minut w temperaturze 180ºC.
Posmarować rozpuszczoną czekoladą i ozdobić orzechami i kolorowymi posypkami.
Smacznego :)
Ściąga: Moje Wypieki

Świąteczne mini-muffiny.

sobota, grudnia 17, 2011

Znów było pieczenie w nocy, a jakżeby inaczej. Przepis znalazłam na pewnym bardzo inspirującym blogu, ale pozmieniałam co nieco proporcje, zamiast melasy użyłam miodu. Mocno sypnęłam przyprawą do pierników i już wiedziałam, że ten wypiek będzie udany, na długo zapadnie w mej pamięci. Bo pamięć do smakołyków mam doskonałą. 
 

W końcu wykorzystałam też moją nową formę na mini-bochenki. Z tego co wiem, można dostać pojedyncze foremki w kauflandzie. Moja przypomina formę na muffiny, jestem z niej bardzo zadowolona. ;)


Jeden z chlebków, co chyba w ostatnim czasie stało się tradycją, trafił do koleżanki. Według mnie jest doskonały. Wilgotny, miękki, aromatyczny. Najlepszy na drugi dzień, na śniadanie bądź jako przekąska do kawy. 

Mini-chlebki miodowo jabłkowe, 4 sztuki

65g masła
90g cukru
50g miodu, płynnego bądź rozpuszczonego
70 ml kefiru
1/2 łyżeczki sody
2 centymetrowy kawałek, obrany i starty korzenia imbiru
1/3 łyżeczki soli
1 łyżeczka przyprawy do piernika
170g mąki
1 jabłko, obrane i pokrojone w kostkę
2 jajka

Foremki natłuścić. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masą. Dodać miód, jajka i imbir, a następnie stopniowo dosypywać mąkę zmieszaną z sodą, solą i przyprawą do pierników. Na końcu wlać maślankę i wmieszać jabłka. Piec ok. 30 minut w 180 stopniach.


 Smacznego!






Ściąga: Kucharnia


Miodowe mini-chlebki z jabłkami.

niedziela, grudnia 11, 2011

Miewacie takie dni, kiedy nie wychodzicie z kuchni? Uwielbiam tam przebywać, pieczenie mnie relaksuje, ale w nadmiarze powoduje zmęczenie. Teraz trochę zamykają mi się oczy, ale za to chyba znalazłam mój ideał.. penkejków.
Na ten drugi, sobie poczekam.


Jak to było z tymi pancakesami?
Powstały przez przypadek. W sumie, chciałam robić drożdżowe bułeczki z patelni, ale zniknęły mi z szafki suszone drożdże. I co teraz? Masło już roztopione, mąka wysypana.. Mama jeszcze śpi. I już wiem co zje na śniadanie, a ja razem z nią.
Pancakesy są doskonałe, grubaśne, spore, takie jak powinny być. Chyba najlepsze ciasto, tym razem, pachnące migdałami.


Nie za słodkie, ponieważ cukier migdałowy nadaje im tylko znakomitego zapachu. Posmakują każdemu fanowi amerykańskich naleśników, w mojej kuchni pojawią się jeszcze nie raz. Będę dziś chodziła dumna, bo przepis wymyśliłam sama. Gorąco polecam.



 Migdałowe pancakes, 5-6 dużych naleśników

110g mąki
1/2 szkl. kefiru lub maślanki
1/3 szkl. mleka
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
kilka kropel aromatu migdałowego
2 łyżeczki cukru migdałowego
3 łyżeczki cukru
jajko
3 łyżki płatków migdałowych
porządna łyżka masła (15g)

Do podania: syrop klonowy, płatki migdałów


Masło rozpuszczam w garnuszku. Mąkę mieszam z proszkiem i sodą. W kubku łączę mleko, kefir i jajko. Wlewam do mąki, dodaję cukier, cukier migdałowy i aromat. Wszystko mieszam na gładką masę. Na końcu wlewam roztopione masło i dodaję płatki migdałowe. Ponownie mieszam. Smażę z dwóch stron na kolor złocisty. Jeden pancakes to dwie czubate łyżki ciasta.

Podaję polane z syropem klonowym i ozdobione płatkami migdałów.


Na obrus w kwiaty uparła się mama. :)
Smacznego!

The best pancakes ever!

niedziela, grudnia 04, 2011

Ostatnio wyznaję zasady: 'co masz zrobić, odłóż na ostatnią chwilę' i 'dzień bez czekolady to dzień stracony'. Dopadł mnie leń, zamiast się uczyć, czytać notatki szkolne, ja czytam powieści, oglądam filmy, po których moja mózgownica zmuszona jest do rozpoczęcia rozmyślań na temat ludzkiej egzystencji i kruchości życia.


A, no i jeszcze piekę.
Bo jeśli w domu zabraknie chleba, wszyscy są zbyt zmęczeni, by ruszyć się w kierunku piekarni, ja otwieram własną, domową. Najlepiej gdy w domach gasną już światła, bo nie ma to jak powkurzać sąsiadów zapachem bułeczek przed północą, no nie?


Bułki są chrupiące i choć może nie umywają się do tych, czy tych, to na pewno nadają się na śniadanie. Według mnie każde domowe wypieki zasługują na pochwałę. No a bułki to już w ogóle. Przepis znalazłam na pewnym blogu, ale mocno go zmodyfikowałam.

 



Trójkątne bułki pszenne na kefirze, 8 bułek

325g mąki pszennej
80g kefiru
80g wody
9g świeżych drożdży
jajko
pół łyżeczki cukru
pół łyżeczki soli






W misce połączyć mąkę z solą, zrobić dołek.
Kefir, wodę, drożdże i cukier wymieszać i wlać do mąki, zostawić na 20 minut.
Dodać jajko i wyrobić miękkie ciasto (ja wyrabiałam najpierw mikserem a później ręcznie).
Miskę z ciastem przykryć folią i odstawić, aż ciasto podwoi objętość (ok. 60 minut).
Na lekko posypanym maka blacie rozwałkować ciasto na okrąg, przenieść na blachę do pieczenia i podzielić na 8 trójkątnych bułeczek.
Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Posmarować odrobiną kefiru i posypać ziarnami, piec 15-20 minut w temp. 180 stopni, do zrumienienia.


Ściąga:  Twoje&Moje

Nocne pieczenie i domowe bułki.

piątek, sierpnia 19, 2011

,, Pobudka!! '' - krzyczały dziś do mnie pioruny i grzmoty za oknem. Spojrzałam na zegarek i ku mojemu zaskoczeniu było już piętnaście po ósmej. Jakim cudem? Przecież pogoda wyraźnie zdradza mi, że obudziłam się najprawdopodobniej o czwartej w nocy. A jednak.

Tup, tup, tup. Doczłapuję się do łazienki nie przeszkadzając burzy w jej głośnej pieśni. Przechodzę obok kuchni i w głowie pojawia się myśl, że dziś będzie moje ostatnie leniwe śniadanie przed wyjazdem. Już wiem, co zobaczę na talerzu i w jakim towarzystwie.


Owsiane pancakesy z dodatkiem kokosowych wiórków. Nie wiem skąd ten pomysł, nie wiem jakim cudem otworzyłam półkę i bez zastanowienia wyciągnęłam wszystkie potrzebne produkty, nie mając żadnego przepisu.

Są delikatne, syte, zdrowe i z dodatkiem kokosu. 



Składniki na 11 mini-placuszków

4 łyżki płatków owsianych górskich
pół szklanki kefiru
jedna bardzo czubata łyżka wiórków kokosowych (lub więcej <3)
jajko
kilka kropel aromatu waniliowego
łyżeczka proszku do pieczenia


Płatki zmielić na puch w młynku i wsypać proszek do pieczenia. Zalać je kefirem, zamieszać i odstawić na kilka minut. Jajko rozbełtać, dodać do płatków z kefirem. Wymieszać i dodać aromat waniliowy. Na końcu dorzucić wiórki kokosowe i ponownie wymieszać. 
Na rozgrzaną teflonową patelnie nakładać łyżką porcję ciasta i smażyć z dwóch stron na złoty kolor.
Zajadać z dżemem (gorąco polecam ten nowy z Łowicza, o smaku wiśni z wanilią!), serkiem homogenizowanym, miodem czy w wersji solo. 


Idealnie komponują się z kawą zbożową! ;-)

Owsiane kokosowe pancakes.

środa, sierpnia 17, 2011

Leniwe śniadanie.. kolejne!
Hej, chyba mi za dobrze. Tłumaczę sobie to tak, że to taka moja nagroda, za wczesne wstawanie w te wakacje. Nie mam wyjścia, ale mam czas na przygotowanie pysznych śniadań. Nie wiem jak przestawię się na szwedzki stół na koloniach, ani na codzienny, poranny pośpiech przed szkołą i nadzieję, że autobus jeszcze nie odjechał. ;-)
Skoro znane są wersje z bananami, jabłkami, nutellą, granatem, to czemu by nie spróbować z gruszką?
Z dodatkami w postaci dżemów, masła orzechowego nic nie może się im równać.


Składniki na 10 sporych penkejków

jajko
pół szklanki maślanki/ zsiadłego mleka
średnia gruszka
4 czubate łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
łyżeczka proszku do pieczenia
cukier/ słodzik/ miód


Gruszkę kroimy w kostkę i rozdrabniamy w blenderze/ młynku na papkę. Jajko miksujemy ze zsiadłym mlekiem, następnie dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Miksujemy ponownie. Na końcu dolewamy nasz gruszkowy mus i mieszamy lub ponownie miksujemy ;-)


Na rozgrzaną patelnię teflonową nakładamy porcje ciasta (u mnie mała chochelka) i delikatnie 'rozsmarowujemy, nadając dowolne kształty (można pobawić się w serduszka, gwiazdki czy księżyce ;p), ciasto nie powinno mieć nic przeciwko, jeśli oczywiście się pośpieszycie. ;-)

 Serwujemy na ciepło z ulubionymi dodatkami.



Pełnoziarniste gruszkowe pancakes

wtorek, sierpnia 16, 2011

Wieczorem stwierdziłam, że ciekawie byłoby zacząć dzień od muffin. Ale takich innych. Szybkich, bez żadnych dodatków. Przygotowanie zajęło 25 minut ( z czego 20 to pieczenie) Nie wspominając o tym, że robiłam je przed północą.
 

Totalna improwizacja i miłe zaskoczenie. Dobry substytut tradycyjnych babeczek.
Na pewno są zdrowsze-  z lepszej mąki i bez tłuszczu. Na smaczny poranek, jak znalazł!


 7 dużych muffin

jajko + białko
szklanka mąki (u mnie żytnia-razowa) 
pół szklanki kefiru
2 łyżki cukru
3 czubate łyżeczki proszku do pieczenia


Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy do wymieszanych wcześniej suchych składników i dodajemy żółtko oraz kefir. Pieczemy przez 20 minut w 200*C.


Smakują na słono..


.. i na słodko ;)

Muffiny śniadaniowe.

piątek, sierpnia 12, 2011

Dziś będzie krótko. Śniadanie typowo nietypowe.


Pancakes żytnio-razowo-pszenno-pełnoziarniste.. z granatem.



Przepis na 5 dużych placków

1/3 szkl mąki żytniej- razowej
1/3 szkl mąki pszenno- pełnoziarnistej
0,5 szkl maślanki/ kefiru
jajko
czubata łyżeczka proszku do pieczenia
pół owocu granatu (bądź cały)
dla osłody cukier/ miód (można pominąć)
szczypta soli
W misce mieszamy suche składniki, w kubeczku maślankę i jajko. Dodajemy płynną mieszankę do mąki z proszkiem do pieczenia i mieszamy. Gdy powstanie konsystencja dość gęstej śmietany dodajemy 'obskubany' granat. Całość mieszamy i smażymy duże 'małe' naleśniczki na rozgrzanej teflonowej patelni. Ciasto jest gęste więc nie powinno być problemów z formowaniem okrągłych placuszków.
Podajemy najlepiej polane miodem/ syropem klonowym czy z agawy lub po prostu z dżemem. ;-)



Pancakesy są grubaśne i obłędnie pyszne.


 

Ja podałam z miodem i truskawkowym dżemem.

Smacznego. ;-)

Mieszane pancakes z granatem.

wtorek, lipca 26, 2011

Zdecydowanie na to czekałam od początku wakacji. Jestem w stanie wydać swoje ostatnie oszczędności na te małe, różowe owoce. Lubię jeść je solo, z jogurtem i miodem a teraz, także..w placuszkach, pancakes'ach dokładniej ;)
Czyli śniadaniowy zawrót głowy :)



Pokochaj maliny. Zapraszam na pyszne połączenie.
Jeśli ciasto wyjdzie wam odrobinę za gęste (konsystencje maślanek są różne) należy dodać jej jeszcze odrobinę. Ciasto ma być gęstsze od zwykłego, naleśnikowego.


Pancakes z malinami, 7 placuszków

pół szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie pełnoziarnista i razowa 1:1)
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody
1/3 szklanki maślanki
małe jajko
czubata łyżeczka płynnego miodu, cukru lub syropu z agawy
1 łyżeczka oleju (można pominąć, jeśli ma się dobrą teflonową patelnię)
szczypta soli
maliny 

W misce łączymy ze sobą suche wszystkie suche składniki, a w drugim naczyniu mokre. Następnie dodajemy mokre do suchych i dorzucamy pokrojone w kawałeczki maliny. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany i kolor.. fioletowy :) Smażymy z obu stron na rozgrzanej, lekko wysmarowanej tłuszczem teflonowej patelni. 
Podajemy z tym na co mamy ochot, u mnie masło orzechowe i dżem brzoskwiniowy.


Wstałam jako pierwsza i po śniadaniu przypomniało mi się, że jedna ze stacjonujących u mnie kuzynek ma dziś imieniny, no to robimy śniadanie do łóżka. Jej ulubione..
 Naleśniki z nutellą!

Malinki!