Jestem wielkim pożeraczem musu jabłkowego. Zapytajcie kuzynek, potwierdzą kiwając z przerażeniem głową. Dlatego widząc w sklepie ogromny słój owego przysmaku, bez zastanowienia wpakowałam go do koszyka. 3/4 musu zjadłam o tak, dodając to do jogurtu, to do owsianki, jedząc 'na sucho'.
Aż przyszła ochota na naleśniki, te grubsze, mniejsze. Mus idealnie sprawdza się jako substancja słodząca, więc nawet nie trzeba było dodawać do cukru ciasta*. Ale to już zależy od was. (Nie słodzę herbaty, kawy, ani owsianek. Stawiam na naturalną słodycz. ;))
Jak dla mnie - jedne z najlepszych.
Pancakes na musie jabłkowym, 7 placków
1/4 szkl. mąki razowej
1/4 szkl. mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
jajko i kefir - tyle by razem stanowiły 1/2 szklanki
ok. 50g musu jabłkowego (tj. 3 czubate łyżki)
ew. 1-2 łyżeczki cukru*
Suche + mokre + mus -> patelnia.
Aż przyszła ochota na naleśniki, te grubsze, mniejsze. Mus idealnie sprawdza się jako substancja słodząca, więc nawet nie trzeba było dodawać do cukru ciasta*. Ale to już zależy od was. (Nie słodzę herbaty, kawy, ani owsianek. Stawiam na naturalną słodycz. ;))
Jak dla mnie - jedne z najlepszych.
Pancakes na musie jabłkowym, 7 placków
1/4 szkl. mąki razowej
1/4 szkl. mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
jajko i kefir - tyle by razem stanowiły 1/2 szklanki
ok. 50g musu jabłkowego (tj. 3 czubate łyżki)
ew. 1-2 łyżeczki cukru*
Suche + mokre + mus -> patelnia.




