Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, lutego 11, 2013

W końcu doczekałam się dnia, w którym mogłam wygramolić się z łóżka bez pośpiechu, z uśmiechniętą buzią. Zero marudzenia i dużo czasu na tak dawną chęć sfotografowania miseczkowej panny śniadaniowej.
Chwila, chwila? Gdzie jest bateria? Gdzie jest karta? No dobra, a gdzie aparat? 
Od kiedy moja śniadaniowa Eozyna pożegnała się, najpierw z publicznością, a potem z samą założycielką, trochę zapomniałam jak porządnie robić zdjęcia owsiance. Mam nadzieję, że się nie wystraszycie, a większość z was w ogóle nie rozpozna koszmaru z dzieciństwa (przez który ja, dziwnym trafem, nie przeszłam) 

Owsiankę 'kocham' za to, że daje ogromne uczucie sytości, robi się ją krócej niż 3 minuty, przy wcześniejszym zalaniu płatków - więc zaoszczędza mi to czas przed wyjściem na autobus. A bez śniadania z domu się nie ruszam! Każdego dnia można zaserwować sobie inną wersję i taki posiłek z pewnością się nie znudzi. :) A jeżeli tak... to już niedługo kolejne przepisy z płatkami owsianymi :)




Moja ulubiona wersja owsianki

40-50g płatków owsianych (wybierajcie ulubione. Najzdrowsze są zwykłe górskie, ja dziś sięgnęłam po błyskawiczne) 
1/3 szkl. mleka
twaróg president, potrójnie mielony
jabłka prażone z wanilią
rodzynki
pestki dyni 
słonecznik
cynamon i przyprawa korzenna

Wieczorem zalać płatki przegotowaną wodą, tak by znacznie przykryła płatki (przeważnie jest to u mnie cały 300ml kubek) Rano płatki podgrzać w garnku, dodać mleko, cynamon oraz przyprawę korzenną i podgotować. Dodać porządną łychę serka, musu jabłkowego/ prażonych jabłek i posypać obficie bakaliami. 
Smacznego :)

Kilka równie smacznych wersji:

Czekoladowa budyniowa - Wcześniej zalana przegotowanym mlekiem,
rano podgotowana z mlekiem wymieszanym z proszkiem budyniowym.

Serek, orzechy laskowe i truskawki

Popularna w słoiku po maśle orzechowym, z bananem.

Zapomniałeś zalać wieczorem płatki?
Błyskawiczne płatki owsiane są genialne do poranków na szybko!

Wystarczy zagotować płatki owsiane z płynem (mleko/ woda/ kawa/ kakao...) w proporcjach 1:2
Miarkę 100ml napełaniam płatkami, wsypuję do garnka i zalewam je 200ml mleka. Błyskawiczne płatki zamieniają się w oswanikę w dwie minuty! :)

Tutaj wersja z domowym mlekiem migdałowym, serkiem, borówkami i syropem klonowym. 

Na dobry początek dnia. Moja ulubiona owsianka.

sobota, stycznia 19, 2013

Muszę przyznać, że styczeń ucieka mi przez palce. Nawał prac klasowych w szkole, praca nad sobą, odwiedzanie okolicznych lokali, w których odbywają się cotygodniowe koncerty, zajęcia pozaszkolne i utrzymywanie, mimo wszystko, rozwijającego się życia towarzyskiego.. nie pozwoliły mi tutaj ostatnio zaglądać. Przyznam się szczerze, że blog na chwilę (dosłownie na chwilę!) poszedł w zapomnienie. Za to zajęłam się tworzeniem swojego intymnego miejsca na Tumblrze, co nie znaczy, że Soul Cake'ka porzucę! Co to, to nie!





Nie wiem jak wy, ale ja bardzo przepadam za zapachem cynamonu. Dodaję go każdego ranka do owsianki, do jogurtów naturalnych w szkole, do pancakes w leniwy, niedzielny poranek. Tym razem to mama wynalazła przepis na ciasto- babkę w cudowny cynamonowy wzorek (babka cini-minis?)
Ciasta wychodzi dużo, starcza go na dość sporą keksówkę. Po upieczeniu wygląda jak domowy chleb, który z wierzchu cudownie mieni się w promieniach zimowego słońca. We wnętrzu znajdziemy słodkie rodzynki i wilgotną, delikatną strukturę babki.
W dodatku jest bardzo łatwa w przygotowaniu. Podobnie jak przy muffinach wystarczy wymieszać mokre i suche składniki, bez użycia miksera.




Babka Cini-Minis

Składniki:

520g mąki
170g cukru
2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
2 jajka
1 szklanka śmietany 12% lub 18%
1 szklanka jogurtu naturalnego
120ml oleju
100g rodzynek
3 łyżeczki cynamonu + 80g cukru

Wykonanie:

Wymieszać mąkę, cukier, sodę i sól. Do suchych składników dodać wcześniej połączone jajka, olej, śmietanę, jogurt i rodzynki. Wymieszać łyżką - tak by składniki połączyły się (grudki mile widziane). Cynamon wymieszać z 80g cukru. Napełniać keksówkę (moja miała wymiary 35x10), wyłożoną papierem do pieczenia, ciastem i cynamonowym cukrem na przemian, posypując nim ciasto również z góry. Piec w 150 stopniach przez 65 minut.

Enjoy! :)

Ale fajna z niej babka! Babka cini-minis.

poniedziałek, maja 14, 2012

Tak wygląda wspólne pieczenie, czy zdobienie ciastek z E. Tu rodzynka, tam czekoladka, dodaj mąki, mogę posmakować? Ciepło bijące z piekarnika powoduje zamieszanie w głowie i electro dance - wielka improwizacja.


Trochę o celowym ,,gdy'' w ciastkach. Gdy przyjdzie niespodziewany gość, gdy chorujesz, gdy w półce zalega ci czekolada, gdy marzysz o jeżykach, ale już dawno nie jesz kupnych ciasteczek, gdy ci smutno, gdy chcesz komuś sprawić przyjemność, gdy od środka woła do ciebie twoje drugie 'ja' i zmusza do włączenia piekarnika, gdy chcesz podjeść rodzynki, tak, żeby nikt nie widział, że otwierasz paczuszkę tylko dla siebie, gdy jesteś zestresowany, gdy masz dobry humor. Ciastka zawsze i wszędzie, ale tylko gdy są z czekoladą.





Ciasteczka z czekoladą i rodzynkami, ok. 22 dużych ciastek

zmodyfikowany przepis Kaś

100g masła
90g cukru
1 duże jajko
1 szklanka i 4-5 kopiastych łyżek mąki (użyłam pszenną i pełnoziarnistą 2:1) 
1/2 lyżeczki sody oczyszczonej
80g czekolady (użyłam deserowej, może być gorzka lub mleczna)
szczypta soli

Masło zmiksować na puszystą masę, dodać cukier, jajko i dobrze ubić. Dodać mąkę, sodę i sól, dobrze wymieszać. Wsypać pokrojoną w kosteczkę czekoladę i rodzynki. Formować kulki, spłaszczać i ozdabiać dodatkową czekoladą i rodzynkami. Piec w temperaturze 190 st.C przez około 12 minut.

Dobra siostro, podaj rodzynkę.

poniedziałek, stycznia 02, 2012

Stuk, puk, stuk, puk..
Moje biurko stoi koło okna.
Słyszę rozbijające się o szybę krople deszczu.
Nie pozwolę by 2012 rok, był rokiem kropelek, tych wcale nie z chmur.
Bo czasami musi popadać.
By potem, przyszło słońce i pojawiły się kolory. Barwy tęczy.


Sałatka noworoczna. Tradycja sylwestrowa. Słodycz ananasa, selera i rodzynek. Rano, wieczorem, rano.(..) aż zniknie zawartość miski. Nikt się jej nie oprze.

Sałatka z kurczakiem, ananasem i selerem, dwie miski jak na zdjęciu

1 podwójna ugotowana pierś z kurczaka
woreczek ugotowanego ryżu
puszka ananasa w kawałkach (+ trochę soku ananasowego)
słoik selera w zalewie octowej (150g)
puszka kukurydzy (200g)
2 garści rodzynek
3 bardzo czubate łyżki majonezu


Ugotowaną pierś kroimy w kostki. Łączymy z ryżem. Odsączamy kukurydzę, selera i ananasa, pozostawiając trochę soku ananasowego. Rodzynki sparzamy. Wszystkie składniki dodajemy do ryżu i kurczaka. Majonez mieszamy z sokiem ananasowym i zalewamy nim sałatkę, w razie potrzeby dodajemy jeszcze trochę tej mieszaniny, gdyż seler trochę 'wciągnie' sos.

Mi najlepiej smakuje prosto z lodówki.
Smacznego!

Sałatka sylwestrowa. Kurczak w słodkim towarzystwie.

poniedziałek, listopada 07, 2011

Można powiedzieć, że to takie moje ciasto z dzieciństwa. Moja mama miała kiedyś zwyczaj pieczenia ciast co sobotę. I nie tylko ciast. Był to czas kiedy mama codziennie kombinowała z przepisami, tworzyła pyszne zapiekanki na obiad, wymyślne kolacje i różne wypieki.
Aż chce się cofnąć do czasów, gdy w naszym domu była tradycja 'celebrowania' posiłków, wspólnego zasiadania do stołu, siedzenia na przeciwko siebie, opowiadania co kto dziś przeżył. Szkoda, że tak wiele się zmieniło, że już nigdy nie będę znów mogła chyba poczuć bliskości całej rodziny, zamienić z nimi kilku słów..


Przepis znalazła dawno temu moja mama.. i zrobiło furorę w naszej rodzinie. Nie wiem czemu zawdzięcza swoja nazwę, ale smakuje wyśmienicie. Przygotowanie jest szybkie, a efekt zaskakujący. Upiekłam je w sobotę, zniknęło w szybkim tempie. Kilka kawałków zaniosłam rodzinie, która zaczęła się o nie wręcz bić i prosić o przepis.


Chyba mogę powiedzieć, że jest to jedno z moich ulubionych ciast. Całe szczęście, udało mi się zachować ostatni kawałek, na dzisiejsze szybkie śniadanie. ;)

Placek amerykański.


4 jajka
2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2/3 szklanki oleju
1 szklanka drobno posiekanych orzechów lub rodzynek (u mnie rodzynki, można dać to i to- jest jeszcze lepsze!)
po 1 łyżeczce: sody, proszku do pieczenia, cynamonu.
4-5 jabłek

Jajka ubić z cukrem, dodać olej, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem.(miksować) Wrzucić orzechy (lub rodzynki) i pokrojone w plasterki jabłka, wymieszać. Piec w 180 stopniach przez 45 minut.


Ciasto obowiązkowo posypać cukrem pudrem
Wiem, że będzie wam smakowało!

Amerykański placek.

sobota, października 01, 2011

Muszę powiedzieć, że w robieniu omletów ekspertem z pewnością nie jestem. Zawsze, ale to zawsze przełamują mi się na pół, albo nawet na ćwiartki.

Na 'cesarski' omlet czaiłam się od dłuższego czasu. Raz nawet próbowałam go zrobić, w wersji z jabłkiem, jednak moja kochana, mała patelnia uwzięła się na domowników i przypala wszystko jak leci z góry do dołu.
Cóż, skoro nie na małej, to zrobiłam go na mojej ogromnej, obiadowej patelni ;)

Wzorowałam się na przepisie slyvvi


Bez wątpienia jest to najlepszy omlet jaki jadłam!
Jednak bardzo słodki (to pewnie zasługa banana, więc można dać mniej cukru). Nie raz jeszcze się na niego skuszę. Co tu dużo gadać- rewelacja!

Omlet Kaiserchmarren

Jajko
1/4 szklanki mąki
1/4 szklanki mleka
 łyżka cukru
 duży banan
 2 łyżki rodzynek
 cukier puder do posypania
 ew. maliny
 tłuszcz do smażenia

Rodzynki sparzamy wrzątkiem, a banana kroimy w kostkę. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je z cukrem na sztywną pianę. Żółtka miksujemy z mlekiem i mąką. Mieszamy delikatnie, ale dokładnie obie masy i dorzucamy do nich rodzynki i banana. Na rozgrzanej patelni roztapiamy masło i wlewamy masę. Smażymy z jednej strony, aż zetnie się spód, przewracamy na drugą stronę. Smażymy z drugiej strony na kolor złocisty i pod koniec kroimy go na drobniejsze części.


Posypujemy cukrem pudrem, dekorujemy malinami. 


Smacznego!

Omlet Kaiserchmarren

czwartek, sierpnia 18, 2011

Mój dzisiejszy dzień nie zaczął się najlepiej. Obudzona bardzo wcześnie przez mamę, dowiedziałam się, że moje zwierzę odeszło. Pierwsza myśl: ,, O co chodzi? To nie możliwe'' oraz kilka łez w oczach. Teraz nasuwa mi się ich więcej..

Kto będzie oglądał ze mną seriale?
Kto będzie ze mną chrupał ciasteczka?
Kto będzie umilał mi czas, który będę spędzała przeziębiona w łóżku?
Kto będzie stawał na tylnych łapkach i wąchał trzymany przeze mnie serek, próbując go dosięgnąć?
Kto będzie spał za moimi plecami?


Pewnie nie domyślacie się, że tym kochanym, przedziwnym, jedynym w swoim rodzaju zwierzątkiem był mój chomik- Karmel.

Był niezwykłym chomikiem, zapytacie czemu? Bo zachowywał się jak pies. Może nie szczekał, nie warczał, ale kładł się, umilał czas tak samo jak nie jeden czworonożny przyjaciel człowieka.
Myśli, że gdyby nie jego pewna wędrówka po babcinej kuchni i praktycznie samobójczy skok ze skrzyni ze słoikami, byłby ze mną i zajadał herbatniki przy śniadaniu- porzuciłam. Czułam, że tak się stanie, widziałam jak męczy się gdy próbuje nabrać powietrza do swoich małych płuc. Jednak nie wiedziałam, że zakończy swój żywot akurat dziś. Rano.

Wiem, że to blog kulinarny i dla wielu z was może wydawać się śmieszne przeżywanie śmierci chomika. Jednak coś w nim było, czego nie miał żaden inny chomik. Tą małą słodką mordkę i przyjazne nastawienie do wszystkich, również nieznajomych gości. Nigdy w życiu nie ugryzł nikogo, zawsze chętny do zabawy i jedzenia.

Koniec moich wywodów. Będę za Tobą tęsknić Karmelku.

 ***


Przygotowywałam kaszę jaglaną już nie jeden raz. Zawsze czegoś mi w niej brakowało.. tej słodyczy.
Śniadaniowo- bananowo- pojawiła się myśl. Czyli odgonić złe samopoczucie, poprawić nastrój i spróbować naprawić dzień, im zabiorę się za to szybciej, tym lepsze będą efekty.

Składniki na jedną porcję:

4 łyżki kaszy jaglanej
banan
średnia gruszka
herbatnik
garść/ garstka rodzynek
opakowanie ulubionego serka homogenizowanego
kilka dowolnych orzeszków, do ozdoby


Zaczniemy od przygotowania owoców. Banana i gruszkę obieramy ze skórki. Banana kroimy w plasterki i pozostawiamy trzy do dekoracji, gruszki w kostkę.  1/3 pozostałości banana miksujemy z połową gruszki w młynku/ blenderze, a resztę rozgniatamy na papkę. Drugą połowę gruszki umieszczamy na dnie miseczki i polewamy odrobinę naszym gruszkowo-bananowym sosem.
Kaszę wsypujemy do garnka i zalewamy szklanką wody, dorzucamy rodzynki, gotujemy na małym ogniu pod przykryciem 10 minut od czasu do czasu mieszając i w razie potrzeby dolewając jeszcze wody. Po tym czasie dorzucamy rozgniecionego banana i gotujemy jeszcze 5-8 minut.
Ugotowaną kaszę przekładamy do miseczki i po krótkiej chwili polewamy ulubionym serkiem. Dekorujemy orzechami, pozostałym musem i owocami.

Smacznego.

Bananowo mi z rana. Kasza jaglana.