Myślę, że fotografie gnocchi zdały egzamin. A gdy cofnę się myślami jakieś 2 miesiące i wytężę zmysły.. to chcę powtórki.
Gnocchi, bardzo dużo klusek (4-5 porcji)
2 - 2,5 szkl. mąki
1 kg ziemniaków
jajko i żółtko
sól, pieprz
Ziemniaki ugotować (gotowałam w mundurkach). Wystudzone ziemniaki obrać, zmielić w maszynce lub zetrzeć na tarce o cienkich oczkach. Zagnieść, dodać sól i pieprz i wbić jajko oraz żółtko - wszystko szybko zagnieść. Następnie dodać 2 garści mąki i zagnieść ciasto. Wyrobić z resztą odważonej mąki na podsypanej stolnicy. Jeżeli czujecie, że ciasto jest już dobre i nie klei się to nie dodawajcie całości. Jeżeli będzie się kleiło, dodajcie (czyli na wyrabianie oko ;)) Ciasto podzielić na 4-5 części, formować wałeczki, z których wycinać gnocchi. można formować w romby lub bardziej w okrągłe małe kluseczki spłaszczone widelcem. Gotowe Gnocchi gotować do wypłynięcia we wrzącej, osolonej wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek. Podawać z sosem grzybowym, pomidorowym, serowym.. do mięsa lub jako osobne danie.
Smacznego!



