niedziela, lutego 16, 2014

Quesadilla!

2 comments
Tak, tak, tak! Dziś podzielę się z Wami przepisem na coś banalnie prostego, a jednocześnie coś niesamowicie smacznego i szybkiego w przygotowaniu! (HA. Cóż za urozmaicenie!)

Macie takich gości, którzy zawsze gdy do Was wpadają - zostają rozpieszczani sałatkami, deserami, ciastami, winami, owocami, przepisowymi innowacjami? (tak, wszystko to NARAZ)
Ja mam. Muszę powiedzieć, że nie zdarza się to często i sama nie wiem jak to się dzieje, ale na sygnał ,,wpada dziś ciocia R.'' lub ,,Idziemy dziś do cioci R.'' Nasuwa mi się tylko jedna myśl. Czasami wywołuje ogromnego banana na twarzy, czasami łapanie się za głowę, ewentualnie brzuch z nadzieją, z obawą czy wszystko zmieszczę. Ta myśl to ,,ŻARCIE!!''

We wczorajszym menu znalazły się:
  • Sałatka z surimi
  • karpatka (robiona przez ciocię, ale TU macie mój przepis, o.)
  • Chipsy popcornowe, paprykowe - polecam. Lekko, chrupiąco i smacznie
  • Kawa tutaj trąba bomba super sprawa - robisz sobie kawkę, dajesz spory chlust mleka (ewentualnie wsypujesz cukier, ale mi się to nie łączy! na a a a a!) i na górę w ramach tej niebiańskiej, ale nadal lekkiej słodyczy - ubitą śnieżkę light. Ta da da dam, posypujesz kakao lub cynamonem i wszyscy są happy silalala.
  • ziołowo-czosnkowe bagietki z piekarnika
  • przekąski light (czyt. chrupki chlebek z bieluchem/ szyneczką i ketchupem) 
  • czerrrrrrrrrrrrrrwone winoooooo
  • czerrrrrrrrrrrrrrwone winoooooogrona
  • i tytułowa QUESADILLA


Raz, dwa trzy - > jedziemy:

Quesadilla

Placki tortilli
ser żółty
ser żółty wędzony - dodaje fajnego smaczku!
szynka
majonez + ketchup (bazylia + czosnek) (można użyć zwykły i dodać te przyprawy samodzielnie)

Bierzemy placek tortilli, na połowie rozkładamy ser żółty, szynkę, na nią ser żółty wędzony. Zginamy w pół. Kroimy na 4 równe części. Postępujemy tak z każdym plackiem tortilli. Kładziemy na suchą, teflonową patelnie i podgrzewamy przez ok. 3 minutki z każdej strony - tak by ser się roztopił, warstwy połączyły a powierzchnia placka się przyrumieniła.
Sos: majonez i ketchup czosnek-bazylia mieszamy, mieszamy, mieszamy.

Gotowe Quesadille maczamy w sosiku i zajadamy.

Dzień wcześniej, na obiad ,zrobiłam wersję warzywną z mozzarellą (szynka, papryka, ogórek konserwowy, sałata, pomidor, mozzarella) - taka zdrowsza alternatywka. 


UPS. A to te co siedziały przy czerrrrrrwonym winie i czerrrrrwonych winogronach. 
Sue & E. (która wygląda na tym zdjęciu jak porcelanowa laleczka)


A już niedługo coś SUPERHIPEREXTRA dla wszystkich przymusowych fanów (ha ha ha, hohoho, taki świąteczny joke) dietetycznego jedzonka. No dobra, dla nieprzymusowych też. Będzie dużo recenzji, dużo fajnych zdrowych przepisów i projekt tydzień pedałowania ^^

2 komentarze:

  1. Wygląda przepysznie :)
    Zamierzam wypróbować zdrowszą wersję! :))

    OdpowiedzUsuń