wtorek, lutego 07, 2012

Jeżyki.

27 comments
Nie wyobrażałam sobie nocy filmowej bez tych ciasteczek. Skosztowałam ich niedawno, wtedy były zrobione przez.. tak, przez kuzynkę. Poprosiłam o przepis i już na następny dzień znów mogłam cieszyć się ich słodyczą, która naprawdę uzależnia.


Co w nich fajnego?
Pachną miodem. Łamią się cudownie, wręcz ciągnąco. Chrupią, przy braniu kolejnego gryza.
Widziałam w internecie wersje z płatkami owsianymi, rozpuszczoną czekoladą.. jednak te, proste i szybkie ciasteczka podbiły moje serce i podniebienie. Oraz zapotrzebowanie na cukier.
Nie trzeba nawet rozgrzewać piekarnika, by poczuć cudowny zapach.. Osobiście kojarzy mi się z polewą do murzynka.


 


Jeżyki, talerz obiadowy

50g margaryny
50g cukru pudru
2 łyżki kakao
2 łyżki miodu
płatki kukurydziane (około 1,5 szklanki)


Margarynę rozpuścić w garnku z miodem. Dodać cukier puder i kakao, dokładnie wymieszać by masa nie miała grudek. Wsypać płatki kukurydziane, ponownie wymieszać, aby czekoladowa 'polewa' je ze sobą złączyła. Zdjąć z ognia, przełożyć na talerz, poczekać aż wystygnie. Pokroić na kwadraty, wstawić na trochę do lodówki.
Smacznego. ;)

27 komentarzy:

  1. ale super! jeju, pysznie.
    notuje przepis.
    i dodaję bloga do ulubionych ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako dziecko jadłam taką polewę z dodatkiem śmietany bądź mleka jak miałam ochotę na coś słodkiego...
    Pyszne i proste! Jednak nie zrobię, bo zjadłabym wszystkie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje takie ryzyko. Sprawdziłam na sobie. ;D

      Usuń
  3. w najbliższym czasie zawitają u mnie w domu . uwielbiam jeżyki kupne więc jetem pewna ze te też mi bd smakować a jeszcze jak chrupią to już wgl . niebo w gębie . kocham wszystko co chrupie mi w buzi i sprawia , że nie słyszę nikogo dookoła ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. oooooo ja też lubię jak chrupie :-) muszę je kiedyś zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Błyskawiczne! Spróbuje koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobię na studiach i zaniosę na uczelnie. Genialne :D
    Brak piekarnika doskwiera eh.

    Tak sobie myślę czy by nie były dobre z suszoną żurawiną albo innymi dodatkami...

    OdpowiedzUsuń
  8. :D ooohhh z nimi można eksperymentować :D koniecznie muszę zrobić!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Co w nich fajnego? Wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny pomysl, ale czy mozna zastapic margaryne (nie lubimy) maslem?

    OdpowiedzUsuń
  11. Orzesz Ty w życiu :)) No przecież jak ich nie zrobię to już chyba żadnego filmu nie obejrzę spokojnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. alez pysznosci. Bardzo podoba mi sie ten pomysl (:

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialne! Już sobie wyobrażam jak cudownie muszą smakować:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super! Zdrowsze od oryginału i na pewno pyszne ;3

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudownie muszą chrupać. I do tego wyglądają obłędnie - kiedy patrzę na to, jak wyglądają w przekroju, robię się głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja mama robi takie ciasteczka, właśnie ze wspomnianymi przez ciebie płatkami owsianymi i są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepis do wypróbowania, super łatwy i wszystkie produkty sa zawsze w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajne! przy oglądaniu filmu pewnie nawet nie zorientowałabym się, że zjadłam wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak właśnie było! To wszystko przez to zgaszone światło.. ;D

      Usuń
    2. My ostatnio tylko popcorn wcinamy.. ostatnio robił mój Pan.. cały garnek spalony":)

      Usuń
  19. Kiedy byłam bardzo mała, mieszkałam pod jednym dachem z babcią, ciocią i mamą...wszystkie uwielbiały mi dogadzać (a przy okazji sobie też :D) i często robiły bardzo podobne smakołyki. Zamiast płatków dodawały prażonego ryżu lub orzechów. Z płatkami jeszcze nie jadłam :) Będę musiała przypomnieć sobie ten smak. Sue, pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć~! Trafiłam na Twoją stronę przez przypadek i właśnie czytam i czytam..

    Fajny przepis, mojej małej siostrze z pewnością się spodoba!:-) I ta margaryna: ja niby używam masła, ale u nas w domu zawsze się z margaryną piekło, więc dużo miłych wspomnień.

    Super i jeszcze raz super!

    Pozdrawiam z Krakowa:)

    OdpowiedzUsuń