niedziela, czerwca 28, 2015

Placki z gruszkowym, czekoladowym kremem.

7 comments


Śniadanie niczym chmurka.
Te placki dosłownie rozpływają się w ustach! W odróżnieniu od typowej, gęstej owsianki nie powodują, że człowiekowi nie chce się w stać z krzesła, za to sycą na długo i..prezentują się nieziemsko.
W sesji miksowałam wszystkie składniki na owsiankę i rano podgrzewałam ją przez chwilę w mikrofali. Nie miałam czasu na zabawy z gazem (którego swoją drogą też po drodze zabrakło) ale za to odkryłam przepis na idealnie kremową, owsianą kaszkę. Dziś rano miałam ochotę na naleśniki, więc tę kaszkę usmażyłam. Przełożone kremem z gruszki, kakao i nasion chia tworzą deser doskonały. Nie do wiary, jakie to pyszne :)


Owsiane Placzuszki z czekoladowo-gruszkowym kremem

placki:50g płatków owsianych (najlepiej błyskawicznych,bo szybko chłoną płyn)
100 ml mleka roślinnego - użyłam waniliowego migdałowego
jeden, dojrzały banan
płaska łyżeczka mielonego złotego lnu
pół łyżeczki nasion chia (można pominąć)
+ opcjonalnie, jeśli nie operujecie dobą teflonową patelnią polecam dodać łyżkę mąki i dodatkowy chlust mleka. Bez mąki są bardziej delikatne, ale na starym sprzęcie może być problem z przewracaniem placków

krem:
gruszka
1-2 łyżeczki kakao (na oko, jak bardzo czekoladowy lubicie)
spora łyżeczka syropu daktylowego
około 2 łyżki nasion chia


Wieczorem przyrządzić kremo-mus:
Wszystkie składniki zmiksować na bardzo gładką masę i wstawić na noc do lodówki.
Rano zmiksować wszystkie składniki na ciasto, odstawić na chwilkę. Pierwsze placki smażyć na oleju kokosowym - 3 łyżeczki ciasta tworzą jeden mały placuszek. Przewracać je gdy całkowicie się zetną, zmienią kolor z kremowego na brązowy. (tylko wtedy unikniecie rozpaćkanych naleśników)

Każdy placek smarować kremem i przekładać kolejnymi plackami tworząc uroczą wieżyczkę.

Enjoy!

7 komentarzy:

  1. świetne placuszki, bardzo lubię takie zajadać na śniadanie :)

    p.s. bardzo fajny wpis o weganizmie, tak trzymać! :* zmieniłaś się... pozytywnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gruszkę to najbardziej lubię w towarzystwie tahini, ale takie placki też do mnie przemawiają! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nigdy nie próbowałam połączenia gruszki z tahini. Ostatnio widziałam w dobrej cenie więc chyba się skuszę :)

      Usuń
  3. Zrobiłam je dziś :D Rewelka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt, wygląda wprost rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń