Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty

wtorek, kwietnia 28, 2015

Poranki takie jak ten zdarzają się rzadko. Od stycznia swoje wytrawne śniadania mogłabym policzyć na palcach u jednej ręki. Zazwyczaj budzę się z niepohamowaną ochotą na owoce, coś co da mi zastrzyk energii i porządnego kopa na cały dzień. A dziś? Dziś ku swojemu zaskoczeniu moje kubki smakowe wołały o coś słonego.
Jeśli nie możecie rozpocząć dnia od słodkiego śniadania i zazwyczaj pozostajecie przy kanapkach to taki placek będzie świetnym urozmaiceniem. Ciepły i pełen zdrowych tłuszczy, więc syci dłużej. Nie wspominając już o walorach smakowych.. Ciasto w smaku przypominało mi moją pełnoziarnistą pizzę. Palce lizać!







Śniadaniowy placek z awokado
Wegańskie jajko (w wersji niewegańskiej zastąpić zwykłym, kurzym):
płaska łyżeczka złotego lnu mielonego
3 łyżeczki wrzątku

2 łyżki płatków owsianych
2 łyżki mąki gryczanej
odrobina mleka roślinnego (użyłam kokosowego)

sól (użyłam himalajskiej)
pieprz ziołowy
zioła prowansalskie

odrobina oliwy z oliwek (do smażenia)

Dodatki: sałata, pół dojrzałego awokado, pomidor, ogórek, szczypiorek, przyprawy


Len zalewamy wrzątkiem, mieszamy i odstawiamy na chwilkę-powstanie nasze wegańskie jajo. W misce mieszamy płatki owsiane i mąkę z przyprawami i odrobiną mleka. Dodajemy jajo. Mieszamy i wykładamy (masa jest zwarta) na patelnię wysmarowaną oliwą. Formujemy placek i smażymy około 2-3 minuty z każdej strony na małym ogniu. Dekorujemy sałatą, awokado i resztą warzyw.

Enjoy!


Wegański śniadaniowy placek z awokado

wtorek, marca 17, 2015

Niedawno otrzymałam od firmy TEEKANNE herbatki z zestawu detoksykacji. I choć z początku nie byłam przekonana, to po bliższym zaznajomieniu się ze składem danych herbat, zmieniłam zdanie. Już wiem gdzie leżał mój błąd. Owe herbaty nie należą przecież do tak promowanych w dzisiejszych czasach przeczyszczających herbatek na odchudzanie. Co to, to nie.
Te herbatki bazują na naturalnych ziołach, których zapasy trzymane są w szafkach kuchennych większości gospodyń. Zielona herbata (osobiście mam bzika na jej punkcie), pokrzywa, mięta, Yerba Mate, Pu-Erh - to główne składniki herbat TEEKANNE.




To może najpierw kilka faktów o ziółkach...?

Pokrzywa 
 - Zawiera między innymi makro- i mikroelementy: magnez, fosfor, wapń, siarkę, żelazo,
    potas, jod, krzem i sód;
- Zawiera witaminy: A, K, B2, C.- Ma właściwości moczopędne,
   (niezastąpione np. w leczeniu kamicy nerkowej)
- Przede wszystkim zapobiega zatrzymywaniu płynów w organizmie.
- Dodatkowo ułatwia przemianę materii i wzmaga apetyt.
- Oczyszcza układ trawienny i korzystnie wpływają na pracę trzustki, wątroby i żołądka. 

Zielona herbata (sprawdźcie również przepis na jabłkową zieloną herbatę -> klik)
- jest świetnym źródło antyoksydantów
- przyspiesza metabolizm
- spala tłuszcz (głównie w okolicy brzucha) i pozwala na większą ilość ćwiczeń
- wydłuża życie (bardzo lubię to stwierdzenie)
- obniża wysokie ciśnienie
- chroni wątrobę przed negatywnym wpływem alkoholu (wiadomo ^^)
- wzmacnia system odpornościowy
- nawadnia organizm lepiej niż woda (!)

Yerba Mate
- źródło antyoksydantów
- ma działanie obniżające poziom cholesterolu- stymuluje ośrodkowy układ nerwowy
- korzystne wobec układu krążenia (zimne stopy wcale nie są fajne)
- zmniejsza czas potrzebny do osiągnięcia sytości
- zwiększa poziom utleniania tłuszczów
- obniża ryzyko chorób serca

Pu-Erh
- wspomaga pracę wątroby - skutecznie walczy z nadwagą
- obniża poziom cholesterolu
- pobudza procesy trawienne
- łagodzi skutki spożycia alkoholu (again)
- zmniejsza wchłanianie tłuszczu w jelitach
- pobudza mikrokrążenie
- poprawia pamięć (pić studenciaki!)
- obniża ciśnienie
- uspokaja (dlatego tak lubię pić ją po powrocie z uczelni)


Dla osób odchudzających się zalecana kolejność to:

I  : ,,Fit&Slim - naturalna herbata ziołowa na czas stosowania diety"
      W torebeczce znajdziemy liść ostrokrzewu paragwajskiego (Yerba Mate), pokrzywę,
      herbatę zieloną, miętę zieloną (już nie tak wyczuwalną jak Detox&Slim), mirt cytrynowy.
      Mi najbardziej smakuje w towarzystwie porannej, słodkiej owsianki. Taki zestaw koi nerwy
      i pozytywnie nastraja.

Fit&Slim w towarzystwie wiewióra
Wiewiór też chce być fit.

II : ,,Detox&Slim - hebrata ziołowa wspomagająca proces oczyszczania."
      Jest połączeniem herbaty zielonej i pokrzywy, z dodatkiem zielonej mięty mięty pieprzowej
      i owocem dzikiej róży. Dla mnie najbardziej wybijał się tu smak mięty pieprzowej. Według
      mnie najlepsza po obfitym posiłku ;-) Jeśli chodzi o zapobieganie zatrzymywania się wody
      w organizmie, pokrzywa faktycznie "robi swoje" ;)



III : ,,Purify&Slim - herbata Pu-Erh ułatwiająca dbanie o linię"
       Pu Erh, mięta pieprzowa, mięta zielona - o właściwościach Pu-Erh pisałam wyżej.
       Ma ciemniejszą barwę niż pozostałe herbaty i mi osobiście smakuje najbardziej. Najlepsza
       pod koniec długiego i wyczerpującego dnia. Smakuje i daje satysfakcję (bo nic tak nie cieszy
       jak fakt, że pozytywnie wpływamy na swoje zdrowie i linię)



Jestem zadowolona zarówno ze smaku jak i działania herbat TEEKANNE. Rekomenduję je wszystkim paniom pragnącym zrzucić kilka kilogramów na wiosnę. Po tygodniu stosowania mogę wyciągnąć już minimalne wnioski -> pić wg. powyższej kolejności + stosować odpowiednio zbilansowaną dietę, a ciepłe dni powitacie jako właścicielki smuklejszych sylwetek i co najważniejsze - lepszego samopoczucia!
Więcej inoframcji o trzytygodniowym planie detoksykacji tutaj:  Detox z Teekanne




Naturalne herbatki ziołowe TEEKANNE

niedziela, listopada 20, 2011

Lubicie kuchnie włoską? Przyprawy, które nadają niesamowitego zapachu pizzy, calzone, czy makaronom?
Ja lubię to bardzo, lubię do tego stopnia, że wpadłam na pomysł zrobienia intensywnie pachnących bułek, z pysznie ciągnącym się serem w środku.. Można jeść je solo, jak również przekroić po przestudzeniu na pół i ładnie obłożyć ulubionymi składnikami.


Smakują nawet osobom nieprzepadającym za serami pleśniowymi. Nie wierzycie? Wczoraj przetestowałam na kuzynkach i koleżankach mamy- wszyscy byli zachwyceni!





 Bułki ziołowe z serem brie, 8 sztuk

3 szklanki mąki
łyżeczka suchych drożdży (lub 10g świeżych)
łyżeczka cukru
łyżeczka soli
po trzy łyżeczki suszonej bazylii, przyprawy do kuchni włoskiej i odrobina tymianku
230 ml ciepłej wody
ok. 100g sera brie (camembert lub zwykłego sera żółtego)

dodatkowo:
żółtko
łyżka mleka
nasiona sezamu, do dekoracji

 1. W dużej misce połączyć mąkę, drożdże, cukier, sól, zioła i wodę, a następnie wyrabiać ciasto na wilgotnej powierzchni ok. 5 minut, by zrobiło się gładkie i elastyczne.

2 Umieścić ciasto w natłuszczonej misce i odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę (ma podwoić swoją objętość). Wyrośnięte ciasto ciasto na 8 równych części.

3. Każdy kawałek uformować w kulkę, po czym w środek wcisnąć kawałek sera brie (1cmx1xm). Następnie ułożyć kule delikatnie na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, starając się, aby leżały na zlepieniu.

4. Odstawić bułki w ciepłe miejsce (najlepiej koło rozgrzanego piekarnika) na 20 minut, by podwoiły swoją objętość. Delikatnie posmarować każdą żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka. Można posypać ziarnami sezamowymi.

5. Piec w temperaturze 180 stopni przez 25-30 minut.

Najlepiej smakują na ciepło. :)
Smacznego!




A teraz moja wielka prośba.
Postanowiłam wziąć udział w konkursie, organizowanym przez firmę Neoflam. Nagrodą główną są naczynia tej firmy, o wartości 3 tysięcy złotych. Nie ukrywam, że bardzo mi na tym zależy- garnki, patelnie i inne akcesoria kuchenne, na których pracuję, nie są w najlepszej formie, a wiadomo, że nie są to rzeczy tanie.
Byłabym wam niezmiernie wdzięczna za oddanie głosu na mój przepis. :)
I nie zapominajcie o tym, że wy także możecie przy okazji zgarnąć nagrodę! Każdy głosujący ma szansę na wygraną w postaci naczyń o wartości tysiąca złotych! ;)


Z góry dziękuję! :)

Wielka prośba i Bułki ziołowe z serem brie.