Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mak. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, kwietnia 30, 2012

Zrobione w ekspresowym tempie, jakieś 10 minut temu. No tak. Co może robić Sue gdy wszyscy ją opuszczą, pójdą się bawić, a ona biedna musi zostać w domu? Pichcić, kombinować, mieszać, śpiewać i skakać w rytmie muzyki wydostającej się z cudownego, starego, czarnego radia z ogromną anteną. Nie brzmi tak źle.. za to na zakończenie myć gary. I z uśmiechu robi się podkówka.


Miały być do kawy, ale chyba stały się moją kolacją. Dowód na to, że placki można jeść o każdej porze dnia i nocy. Polane jogurtem, z cudownie chrupiącym między zębami makiem. Którego wać panna nie szczędziła. (5 z Potopu! ;d Opłacało się przebrnąć przez 3 tomy.. w sumie całkiem mi się spodobało. Geny.)


Wiem, że przepisów na placki jest mnóstwo. Że każdy będzie swoje zachwalał,  mówił, że są najlepsze. Te, według mnie są bardzo, bardzo smaczne. Z jednej strony leciutkie jak piórko, dzięki ubitym białkom, z drugiej bardzo sycące.Już małą porcją byłam w stanie zaspokoić swój głód. Ciekawe na jak długo. ;)


Placuszki z makiem na pitnym jogurcie, 3-4 porcje

2 jajka (osobno białka i żółtka)
pełna łyżeczka oleju
1,5 filiżanki dowolnej mąki
1 filiżanka jogurtu pitnego (użyłam brzoskwiniowego)
3 łyżki cukru (w zależności od tego jak słodki jest jogurt)
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
mak
szczypta soli

Białka  ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Wymieszać ze sobą mokre składniki (żółtka, jogurt, olej) i wlać je do suchych (mąka, proszek do pieczenia, cukier) wymieszać, dodać pianę z białek i wszystko dokładnie połączyć. Na koniec dosypać mak (na oko, dodałam ok. 4 łyżek)
 Smażyć z dwóch stron na małym ogniu, na złocisty kolor. Podawać ciepłe polane jogurtem, lub złocistym syropem. (no, dobra, ja bym tak podała).



 Ona też życzy Smacznego!

Makowe placuszki na pitnym jogurcie.