sobota, marca 22, 2014

Recenzja deseru ryżowego Ambrosia

4 comments
Czas na cheat meal!
W zeszłym tygodniu (taaaak, miałam dodać ten post w ciągu ostatnich 7 dni, ale coś zabrakło mi czasu...) otworzyłam puszkę z ryżowym puddingiem zakupionym o TU. I tak jak obiecałam podejmuję się streszczenia wrażeń doznanych w trakcie spożywania tej pysznej papki. och. ach.




Pyszny, słodki (dla mnie za bardzo, mamie za to odpowiadał) niezbyt gęsty.
Więcej tam skondensowanego mleka niż ryżu (ja uwielbiam gęste, ciepłe papki. Mam woli rzadsze specjały, więc tu znowu punkt od mamy)
Idealny z suszonymi owocami i odrobiną cynamonu.

Mało tłuszczu, dużo cukru. (oj..)
...
Ale smacznie.!


Czy kupiłabym ponownie?
Raczej nie. Szału nie robi, dupy nie urywa. Wolę swoje płatki ryżowe ugotowane na gęsto, najlepiej na tłustym mleczku... :>


Macie taki wiosenny, humorystyczny akcencik z dnia wagarowicza:



A ja spadam dalej pisać pracę maturalną! :)

4 komentarze:

  1. O proszę takiego czegoś to jeszcze nie widziałam! Ryż w puszce? Czego to się nie wymyśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. osobiście też wolałabym sama zrobić coś w ten deseń bez cukru i żadnych ewentualnych ulepszaczy.. :)

    OdpowiedzUsuń